Treść artykułu
Holenderskie podwórko pokazało, że potrafi przyjąć gości z Polski w dobrym stylu. Knuffi i DJ Rasmatal, dobrze znani naszej scenie, zaskoczyli świeżym materiałem i świetnie zgranym duetem, który rozgrzał publiczność przed koncertami gwiazd sobotniego wieczoru.
Gruby Mielzky rozwalił scenę — liczymy, że będzie wpadał częściej, bo takiej energii nie da się zapomnieć. Ero i Włodi, starzy wyjadacze, na holenderskim podwórku czują się jak u siebie — wracają tu regularnie i za każdym razem pokazują klasę, której nie da się podrobić.
Realizacja : Emilia Drewniak











































