Treść artykułu
Nowy numer od Vego, czyli Marcina z Jędrzejowa, który od 2013 roku stawia pierwsze kroki w hip-hopie. W przyszłym roku kończy pracę nad swoją pierwszą epką, którą nagrywa na obczyźnie, w Holandii. Mówi, że pisze w ciszy i bardziej skupia się na emocjach niż na melanżu, choć czasem to może się spotkać z niezrozumieniem. Nie boi się odchodzić od schematów i często sam zastanawia się, jak nazwać swoją muzykę – bo na początku to wszystko jeszcze amatorszczyzna, ale słuchacze, którzy mają dobry gust, mogą mu rzucić kilka słów wsparcia.
Vego słucha głównie elektroniki – techno i deep house, ale robi to z umiarem. Inspiruje go natura, szczególnie trawa, i najlepiej mu się tworzy w ciszy, choć zwykle po prostu siedzi i myśli. W tygodniu zarabia na życie, a w weekendy siada do pisania, bo to jego zajawka na stare lata. W tekstach porusza tematy relacji, życia i tego, co w nim ważne, a w kawałku "Bogowie" opowiada o relacji zwykłego człowieka z topowymi twórcami muzyki w Polsce, którzy symbolizują ślepych i głuchych bogów – jakby ich wyobrażenie o tym, jak wygląda scena od środka.
Jeśli chcesz sprawdzić, co Vego ma do powiedzenia, posłuchaj jego numeru. Może zwróci na siebie uwagę, a może nie – ważne, żebyś spróbował. A jak masz słabość do twardych narkotyków, to lepiej trzymaj się od tego z daleka, bo to nie jest dla ciebie. Ciekawym dodatkiem jest jego kawałek, w którym mówi o tym, że nie marnuje czasu na głupoty, bo liczą się dla niego relacje i pasja. Jeśli chcesz, możesz go znaleźć na social mediach – szukaj pod nazwą VEGO, a na YouTube wrzucił już kilka numerów, które warto sprawdzić.
